Od ponad 20 lat dokumentuję fotograficznie pomniki historyczne, bo uważam, że zachowywanie pamięci wymaga ciągłości. Wraz z Old Fashion Man Club przynosimy wieńce i zapalamy znicze — oddajemy hołd na cmentarzach i przy mogiłach rozsianych często z dala od głównych szlaków pamięci. Publikuję zdjęcia grobów powstańców Powstania Styczniowego z 1863 roku, bo wierzę, że pamięć to coś więcej niż jednorazowy gest. Mobilizujemy kibiców Legii Warszawa w całej Polsce by dbali o pamięć historyczną w swoich regionach. Staramy się wychować przyszłe pokolenie w duchu poczucia patriotycznego.
Oczywiście składanie wieńców i zapalanie zniczy jest ważne, ale równie istotne jest opowiadanie historii. Pokazywanie konkretnych miejsc, nazwisk i dat. Przywracanie znaczenia ludziom i wydarzeniom, którzy często pozostają dziś tylko wyblakłym napisem na kamieniu.
Uważam, że fotografia ma ogromną moc. To ona pomaga łatwiej zapamiętać datę, samo wydarzenie i jego sens. Zdjęcie zatrzymuje uwagę, budzi emocje i zostaje w pamięci dłużej niż sucha informacja w podręczniku. Dzięki temu ktoś może po raz pierwszy usłyszeć o Powstaniu Styczniowym, a ktoś inny — wrócić myślami do tej historii po latach.
Wierzę też, że takie zdjęcia zachęcają do powrotu w te miejsca — do odwiedzenia danej mogiły, do chwili ciszy, do oddania hołdu, modlitwy. Do refleksji nad tym, czym jest patriotyzm dziś: nie jako hasło, ale jako pamięć, odpowiedzialność i ciągłość.
Jeśli choć jedna osoba dzięki tym zdjęciom zatrzyma się na moment, przypomni sobie rok 1863 i ludzi, którzy walczyli o wolność — to znaczy, że warto.
Pamięć trwa tak długo, jak długo ją pielęgnujemy. Cześć i chwała Bohaterom. ![]()
fot. michalwyszynski.com









