„1 marca mija 75 rocznica dokonanej, przez zainstalowany w Polsce moskiewski komunistyczny reżim, zbrodni na siedmiu żołnierzach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Bohaterach polskiego, powojennego podziemia niepodległościowego.
Od piętnastu lat, w rocznicę wykonania na wyżej wymienionych wyroku śmierci obchodzimy, ustanowiony przez Sejm RP, Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, wspominając wszystkich naszych Niezłomnych, którzy po oficjalnym zakończeniu w Europie II Wojny Światowej pozostali w lasach z bronią w ręku, pragnąc do końca stać na straży polskiej niepodległości.
Sytuacja Polski w 1945 roku była tragiczna. Utraciliśmy 190 tys. km² ziem wschodnich z Wilnem i Lwowem na rzecz Sowieckiej Rosji, a w Warszawie Rosjanie umościli zależny od siebie, marionetkowy rząd, złożony przez rozmaitej maści lokalnych zdrajców. I tylko rosyjska niepewność, co do trwałej kontroli nad środkową częścią Niemiec, czyli późniejszą NRD, spowodowała wyciągnięcie zachodnich granic „nowej” Polski aż na Odrę i Nysę, jako granicę sowieckiej strefy wpływów w tej części Europy. To nie były żadne terytorialne rekompensaty dla Polski, a tym bardziej reparacje od Niemiec. To była tylko i wyłącznie realizacja rosyjskich interesów.
W obronie polskiej niepodległości gotowych było nadal walczyć około 80 tys. żołnierzy podziemia. Szacuje się, że wraz ze wspierającymi ich rodakami, w walkę tą było zaangażowanych ok. 120 tys. ludzi. Różniło ich wiele. Byli wśród nich narodowcy, socjaliści, piłsudczycy, zwolennicy sanacji. Ale wszystkich łączyła jedna, wspólna sprawa – Niepodległa Ojczyzna.
Intensywne działania zbrojne przeciwko sowieckim okupantom trwały w latach 1945-1947. Niektórzy historycy mówią wręcz o Powstaniu Antykomunistycznym. Później jednak opór polskich patriotów słabł z przyczyn oczywistych. Nie mieli żadnych szans na wyrównaną walkę, a dla wielu z nich był to dziewiąty, dziesiąty rok na wojnie w warunkach iście ekstremalnych.
Wygnany ze Lwowa poeta, Zbigniew Herbert, w jednym ze swoich wierszy napisał:
„(…) do końca byli mężni
do końca byli wierni
do końca byli podobni
jak dwie krople
zatrzymane na skraju twarzy”
I takich ich zapamiętajmy. Naszych „Wyklętych”, Niezłomnych.
W dobie lewicowych, histerycznych prób ponownego odwracania pojęć, nasza pamięć jest szczególnie potrzebna.
W niedzielę delegacja kibiców Legii złożyła, jak co roku, wieniec przy pomniku Żołnierzy Wyklętych na warszawskim Bemowie. Towarzyszył im ksiądz Jarosław Wąsowicz, Kapelan kibiców RP. Legioniści z całej Polski zapalili znicze w 55 miejscach we wszystkich częściach kraju – od Gdańska po Żywiec, od Wrocławia po Rzeszów. W niektórych z nich znicze zapłonęły już tydzień wcześniej.
Cześć i Chwała Bohaterom!
OFMC”
https://legia.net/news/kibice-legii-zlozyli-wieniec-przy-pomniku-zolnierzy-wykletych/103201


