„We wtorkowy wieczór 17.09.2024 delegacja kibiców Legii Warszawa tradycyjnie złożyła wieniec i zapaliła znicze pod pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie.
Na rzecz sowieckiej Rosji w wyniku II Wojny Światowej utraciliśmy 178 tys. km² oraz niepoliczoną do dzisiaj, idącą w setkach tysięcy liczbę zamęczonych, zagłodzonych, zamordowanych obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, nie tylko Polaków…
W wyniku wyznaczonych w Moskwie granic tak zasłużone dla polskiej kultury, nauki oraz myśli politycznej miasta jak Wilno i Lwów znalazły się trwale w obcym posiadaniu.
Nie można nie wspomnieć Grodna, Krzemieńca, Nowogródka, Stanisławowa i Tarnopola, bez których 100 lat temu nikt z nas nie potrafiłby sobie Polski wyobrazić.
W tamtych wrześniowych dniach 1939 roku padła haniebna i absurdalna komenda wojskowych władz RP „Z sowietami nie walczyć!”
Lwów niestety dał się nabrać od razu. W Wilnie miały miejsce akcje spontanicznego oporu, ale były to walki sporadyczne o znaczeniu jedynie symbolicznym.
Co innego Grodno. To polskie miasto 20-22.IX.1939 stanęło na wysokości zadania. Narodziły się tam i Orlęta Grodzieńskie, których uosobieniem jest postać nastoletniego Tadzia Jasińskiego oraz prawdziwi Bohaterowie Wojska Polskiego. Za swoją postawę Grodno po ustaniu działań wojennych miało być udekorowane, tak jak po 1918 roku Lwów, orderem Virtuti Militari. Niestety z przyczyn strategicznych Rosja włączyła je do swojego dziwacznie skonstruowanego imperium, które kiedy się rozpadło, pozostawiło Grodno po stronie niepodległej Białorusi…
Nie chcemy komuny, nie chcemy – i już!
Nie chcemy ni sierpa ni młota!
Za Wilno, za Grodno, za Katyń, za Lwów
Zapłaci czerwona hołota!!!
Za Wilno, za Grodno, za Katyń, za Lwów
Zapłaci czerwona hołota!!!
Śpiewało się tuż po II Wojnie Światowej.
Niestety nikt do tej pory nie zapłacił i już raczej nie zapłaci.
Dlatego MY musimy pamiętać…
OFMC”